Już wiecie skąd pochodzą truskawki?:) Tyle ich na codzień, że musiałam zrobić kilka filcowych, potem zaczęłam robić cały deser, ale na razie pokazuję kawałek. A maseczka była czekoladowa:) w ramach rozpieszczania się.
1 komentarz:
Anonimowy
pisze...
szmaciany deser... hm interesujące;
a ja już myślałam, że przedawkowałaś opalanie na pikniku ;)
1 komentarz:
szmaciany deser... hm interesujące;
a ja już myślałam, że przedawkowałaś opalanie na pikniku ;)
Prześlij komentarz