Biegam sobie po mieście i napotykam takie piękne stare domofony, latające ryby i inne sliczności. W domu natomiast preparuję części małych kwiatków, takich jak tu:)
2 komentarze:
Anonimowy
pisze...
ta ryba to chyba łosoś z restauracji "pod łososiem"?
2 komentarze:
ta ryba to chyba łosoś z restauracji "pod łososiem"?
Zgadza się Kasia:) a moi rodzice mieli Pod Łososiem wesele!
Prześlij komentarz